Nadzieja u alkoholików

Nadzieja jest nieodzowną integralną częścią ludzkiego życia. Mniej lub bardziej uświadomiona zawsze towarzyszyła jako fenomen egzystencji człowieka. Dla wielu z nas nadzieja, to po prostu nadzieja. Z drugiej strony jesteśmy świadomi, iż to dzięki niej jesteśmy w stanie realizować praktycznie wydające się niemożliwe cele. To ona pozwala nam przetrwać sytuacje kryzysowe. By rozwikłać tak zaistniały paradoks, badacze podjęli próbę psychologicznej analizy nadziei. Niestety w prezentowanej literaturze przedmiotu brakuje opracowań wpływu tego fenomenu, jakim jest nadzieja na proces zdrowienia w terapii uzależnień.

Na polu psychologii i medycyny po raz pierwszy zwrócono uwagę na nadzieję w latach 50-tych i 60-tych, kiedy to Karl Manninger (1959) wraz ze współpracownikami zdefiniował ją jako pozytywne oczekiwanie na zdobycie celu. Od tego momentu badacze rozszerzyli pole badań i zaczęli eksplorować nadzieję w różnych aspektach.

Webster’s New World Dictionary (1959) definiuje nadzieję jako uczucie, iż stanie się to, co jest pożądane przez podmiot. Wśród osób, które w swych badaniach ujmowały nadzieję w kontekście uczuć byli Reykowski (1975) i Obayuwana (1982). Bucholz (1990) opisywał nadzieję jako energię, którą otrzymuje każdy rankiem wstając z łóżka. Natomiast Havel (1993) jako wewnętrzny duchowy stan, który generuje siły do działania.

Najbardziej rozpowszechnionym poglądem jest ujęcie nadziei w kategorii oczekiwania. Roberto Zavalloni (1999) definiuje nadzieję jako oczekiwanie na wymarzony wynik lub reakcję na niekorzystny wynik wydarzenia mającego nastąpić w przyszłości.

Geneza nadziei coraz bardziej wskazuje na wielowymiarowość tej zmiennej, przejawiającej się w wielu sferach życia człowieka. Herth (1990) w swych badaniach wyodrębniła kategorie, które są źródłem nadziei, bądź mogą ją blokować. Są nimi: miłość rodziny i przyjaciół, duchowość/wiara, cele, pozytywne relacje z opiekunem/lekarzem (badanymi byli pacjenci szpitala), humor, osobiste właściwości jednostki, uskrzydlające wspomnienia. Natomiast Franciszek Futyma (1994) na podstawie zestawiania dostępnej mu literatury wyróżnił następujące źródła nadziei:

    - wrodzona wiara człowieka, iż przyszłość będzie lepsza od teraźniejszości;

    - zdolność człowieka do antycypacji przyszłych stanów, zwłaszcza pożądanych; zdobywana przez człowieka wiedza uwiarygodnia jego przewidywania co do przyszłości, w ten sposób nabiera przekonania, że osiągnie zamierzony cel; ważną rolę odgrywają osobiste doświadczenia jednostki;

    - nastawienie do otaczającej rzeczywistości jako pochodna obrazu świata i samego siebie;

    - poczucie osobistego sprawstwa;
Nadzieja w życiu człowieka pełni ważne funkcje regulacyjne. Nadzieja może nas motywować i ukierunkowywać nasze zachowanie na zrealizowanie zamierzonego celu. Ułatwia nam znoszenie trudnych sytuacji, dzięki właściwościom ochraniającym nadziei, człowiek potrafi znieść dolegliwości życiowe i skutecznie radzić sobie ze stresem. Nadzieja może być również ujmowana jako mechanizm obronny, ucieczka od przykrych stanów rzeczy, lub też tworzenie sobie powierzchownych, iluzorycznych nierealistycznych życzeń. Ujęcie nadziei w kategoriach psychologicznych nie ogranicza się jedynie do teoretycznych założeń. Nadzieja posiada szerokie implikacje praktyczne, a w szczególności ważne miejsce zajmuje w psychoterapii kognitywno - behawioralnej.

Nadzieja jest konstruktem skupiającym się na myśleniu ukierunkowanym na cele. Zatem ta zmienna jest niezwykle ważna w terapii, gdzie indywidualny układ celów taki jak: czuć się lepiej, czy inne bardziej specyficzne odgrywają kluczową rolę. Frankl (1963) odniósł stan choroby do braku nadziei, a terapia miałaby polegać na jej leczeniu.

Psychoterapeuci zaczęli coraz bardziej uwzględniać ją jako jeden z aspektów terapii. To właśnie ona powoduje, że klient wierzy w rozwiązanie swojego problemu. Snyder i in. (2000, 2002) udowodnili, że na początku terapii, zanim zostaną rozpoczęte specyficzne strategie leczenia, podstawową siłą zmiany są oczekiwania klienta, że terapia zmieni jego życie. Odzwierciedla to komponent nadziei agency. Wzrost agency związany jest z pozytywnymi zmianami w pierwszej części terapii. W trakcie jej trwania klienci uczeni są nowych umiejętności jak również są poddawani testowaniu i podtrzymywaniu nabytych zdolności. Wymaga to rozwoju komponentu nadziei patways -generowania strategii osiągnięcia celu. Dlatego zatem ten element nadziei uwidacznia się znacząco w późniejszych fazach terapii. Wyniki ich badań potwierdzają hipotezę, iż wysoka nadzieją wiąże się z mniejszą ilością symptomów zaburzeń i lepszym funkcjonowaniem w trakcie terapii.

Bardzo często klient na początku terapii prezentuje terapeucie cel, który został zablokowany. Teoria nadziei pozwala na optymalną interwencję w przypadku frustracji potrzeb. Cechą terapii jest transformacja problemu klienta w dobrze zdefiniowane cele, które następnie wiązane są ze strategiami ich osiągnięcia (patways). W przypadku, kiedy cel jest trudny do osiągnięcia, zostaje on rozbity na podcele, które są prostsze w osiągnięciu. Nabywanie nowych umiejętności umożliwia osiągnięcie celu. Doświadczenie sukcesu zostaje zgeneralizowane i przeniesione na inne sfery życia w postaci ogólnego poczucia możliwości osiągnięcia celu (agency). Po zakończeniu terapii wielu klientów doświadcza nawrotów symptomów chorobowych. Zaletą tej terapii jest prewencja pociągająca za sobą ćwiczenie i podtrzymywanie nabytych umiejętności poza gabinetem terapeuty.

Warto jeszcze wspomnieć o innych technikach terapeutycznych wzbudzających poczucie nadziei, które wyrosły z praktyki klinicznej. Terapeuci wskazują, iż jednym ze sposobów oddziaływania może być wytwarzanie motywacji do pokonania przeszkód poprzez zachęcanie do wysiłku, mówienie, że pokonanie danej trudności leży w granicach możliwości danej osoby. Helm (2004) podkreśla walor świadomej rozmowy pacjenta z terapeutą na temat nadziei. Obok świadomej, werbalnej interakcji dynamiczna struktura nieświadomości pacjenta podczas terapii jest w stanie asymilować pewne emocje, obrazy, które wchodzą do umysłu jako wiedza ukryta i prowadzi do subtelnych zmian. W ten sposób nadzieja może być w sposób nieświadomy zaszczepiana pacjentowi. Innym sposobem wzbudzania nadziei jest podawanie przykładów z życia innych ludzi, którzy dzięki swej odwadze i wierze we własne możliwości skutecznie radzili sobie z trudnymi sytuacjami. Podkreślanie walorów osobistych pacjenta przyczynia się również do wzbudzenia w nich nadziei na radzenie sobie z trudnymi sytuacjami.

Ważnym elementem jest wskazanie na sieć wsparcia społecznego, na korzyści płynące z kontaktów społecznych. Snyder (1998) daje rozwojowe wskazówki psychoterapeutyczne, które umacniają nadzieję w różnych okresach życia. Uczenie się hierarchizacji celów pomaga nam ustalić ile wysiłku będzie wymagało zadanie. Snyder podkreśla rolę pozytywnego myślenia o sobie, myślenia o problemach jak o wyzwaniu. Nie należy zapominać, by korzystać z przeszłych doświadczeń, nie ograniczać się do jednego celu, tworzyć podcele, planować alternatywne rozwiązania i korzystać z zaplecza (np. przyjaciele) Ujęcie depresji w kategoriach nadziei koncentruje się emocjonalnej odpowiedzi w związku z percepcją zysku lub straty. Jen Cheavens (2000) wskazuje, iż proces terapii depresji w kontekście nadziei, powinien koncentrować się na celach, które powinny być konkretne, dobrze pokierowane i rozbite na mniejsze podcele. Ludzie chorzy na depresję nie są w stanie oddzielić zagadnień w ich życiu i formułować jasnych celów. Należy zachęcać klienta do zbliżania się do celu i umacniać jego wewnątrzsterowność poprzez rozważanie jego indywidualnych potrzeb. Ma to na celu uniknięcie oczekiwania zewnętrznej nagrody, która może powodować symptomy depresji.

Ludzie z wysokim poziomem nadziei mają tendencję do zapamiętywania pozytywnych informacji. Pozytywne mówienie do siebie podnosi poziom energii i nastrój. Terapeuta odwołuje się do obecnych lub przeszłych rozwiązań, które stosował klient, uczy go nowych umiejętności i stwarza, buduje doświadczenia wewnątrz sesji, które pacjent przechodzi i rozwiązuje. Prowadzi to do doświadczania sukcesu.

Opieka lekarska zajmuje najważniejszą pozycję w generowaniu nadziei, lub też beznadziejności. Poświęcanie niewielkiej ilości uwagi pacjentom i ich potrzebom może wzbudzać w nich nadzieje. Jednakże postawa apatyczna ze strony personelu medycznego może rodzić poczucie beznadziejności u pacjenta. McGee (1984) skonstruował model nadziei, dzieląc go na 6 typów osobowości w zależności od strategii radzenia sobie z trudnościami. Ten model przedstawia nadzieję jako integralną część interwencji kryzysowej i borykania się z trudnościami. Te osoby, które nie są pełne nadziei od urodzenia, są kruche i bojaźliwe, potrzebują innych, by zaszczepili w nich nadzieję. Nadzieja może zostać wygenerowana u osoby poprzez to, iż doświadcza opieki z naszej strony. Osiągane jest to nie tylko poprzez rozmowę, lecz bardzo istotny jest komponent behawioralny postawy. Wymaga to dynamicznej kontaktu pielęgniarki z pacjentem, empatycznego dzielenia sytuacji pacjenta. Będąc obecna przy pacjencie i służąc mu swą wiedzą i umiejętnościami pielęgniarka wytwarza atmosferę komfortu i wsparcia dla niego samego jak dla jego rodziny, uwalniając ich emocjonalne strapienie. Terminalna choroba często rozpatrywana jest jako beznadziejna sytuacja. Jednakże stając twarzą w twarz z taką sytuacją, nadzieja może być nastawiona na to, co można jeszcze osiągnąć, aniżeli na to, co nie jest już możliwe.

Analiza wyników badań

W badaniach wzięło udział 57 alkoholików o różnej długości abstynencji, którzy korzystali z ambulatoryjnej formy terapii lub też należeli do wspólnoty Anonimowych Alkoholików. Metodą zastosowaną w badaniach był Kwestionariusz NADZIEJE (oprac. Bogusław L. Block). Kwestionariusz złożony jest z 36 itemów, co do których badany musi się ustosunkować na skali siedmiostopniowej i z trzech pytań otwartych. Itemy pogrupowane są w cztery podskale mierzące następujące czynniki: sytuacyjny, temporalny, wewnętrzny, emocjonalny i skala kontrolna. Czynnik sytuacyjny dotyczy zdrowia, choroby, jej przebiegu i rokowań. Przedmiotem i celem nadziei jest zdrowie. Czynnik temporalny dotyczy przyszłości, odnosi się do tego co jest istotą nadziei, czyli nastawienie, stosunek do przyszłości. Czynnik wewnętrzny, czyli wewnętrzne przekonania, zawiera w sobie głębokie przekonania religijne i niereligijne. Dotyczy sytuacji i biegu zdarzeń charakteryzujących się niejednoznacznością. Pozytywne doznania emocjonalne dające spokój i poczucie bezpieczeństwa składają się na czynnik emocjonalny.

Z uzyskanych wyników można wskazać na specyficzną dynamikę nadziei w grupie trzeźwiejących alkoholików. W momencie rozpoczęcia terapii, niezależnie od jej formy, czy instytucji świadczącej pomoc, podejmujący abstynencję alkoholicy przejawiają najniższy poziom poczucia nadziei. Należy zwrócić uwagę na to, że wyniki mimo, iż są najniższe w badanej grupie, generalnie prezentują się na poziomie wyższym niż przeciętna możliwych do uzyskania wyników. Średnia poziomu nadziei dla całej grupy alkoholików wyniosła 167, a zatem w porównaniu z przeciętną 126 punktów możliwych do uzyskania prezentuje się na poziomie ponadprzeciętnym. Można powiedzieć, iż nadzieja u alkoholików posiada swoją dynamikę, jednakże pozostając ciągle na wysokim poziomie.

Poziom nadziei w badanej grupie wraz z długością abstynencji stopniowo wzrastał. Dzieje się tak do roku czasu, a następnie w przedziale od roku do dwóch lat abstynencji poziom nadziei gwałtownie opada. Po drugim roku abstynencji nadzieja ponownie zaczyna wzrastać, by około od trzeciego roku ustabilizować się i pozostać na niezmiennym wysokim poziomie. Wyniki uzyskane w badaniu są zgodne z prezentowaną w literaturze dynamiką leczenia uzależnienia od alkoholu (Sęk, 1993; Niewiadomska, 2004). W początkowej fazie przejścia od picia do abstynencji następuje przełamanie zaprzeczeń i uzyskanie przez alkoholika świadomości własnego stanu i utraty kontroli nad piciem. Osoba w tym okresie nie radzi sobie ze stresem i odczuwa silne napięcie w sytuacjach, które obiektywnie im nie zagrażają, a reakcje bywają nieproporcjonalnie wysokie. Uzyskane wyniki badań potwierdzają dezorganizację i chaos występujący u alkoholików w pierwszym miesiącu trzeźwienia. Czynnik emocjonalny nadziei dokładnie wskazuje na labilność tej sfery w początkowym etapie trzeźwienia. Okres ten jest dla badanych przesycony negatywnymi doświadczeniami emocjonalnymi burzącymi spokój i poczucie bezpieczeństwa. Ogarnia ich lęk i przygnębienie, przyszłość jest dla nich niepewna. Gdy napotykają trudność szybko tracą nadzieję.

W trakcie trzeźwienia poziom nadziei u alkoholików wzrasta, co szczególnie jest widoczne w czynniku emocjonalnym i temporalnym. Bardziej pozytywnie odnoszą się do przyszłości, stawiają sobie coraz więcej celów. Poczucie własnej skuteczności przybiera na sile. Źródłem nadziei są osoby bliskie, które są dla nich wsparciem w sytuacjach trudnych. Sprawia to, iż alkoholik odzyskuje poczucie bezpieczeństwa, a pozytywne doznania emocjonalne zwiększają poczucie własnej wartości. U trzeźwiejącego alkoholika powraca szacunek do samego siebie, jednakże może mu brakować realistycznego spojrzenia w przyszłość, gdyż nie bierze on pod uwagę niebezpieczeństw zagrażających jego abstynencji. W literaturze przedmiotu okres ten charakteryzujący się nastrojem uniesienia, przyjemności, nazwany został okresem „miodowego miesiąca”. Mogą się pojawić nowe mechanizmy obronne w postaci zaprzeczania jakimkolwiek trudnościom i poczuciem skuteczności. Nadzieja w tym czasie może zatem pełnić rolę mechanizmu obronnego, dającego złudne poczucie siły i skuteczności. Bardzo wysoki wynik w czynniku temporalnym w okresie od 6 miesięcy do roku czasu wskazuje, iż badani żywią głębokie przekonanie, że sobie poradzą w trudnych sytuacjach. Zaczynają adekwatnie oceniać przyszłość, dobierać sposoby, które umożliwią skuteczne przezwyciężanie trudności. Uczą się nowych umiejętności, które pozwolą im radzić sobie w sytuacjach konfliktowych. Nasilająca się refleksja łamie system zaprzeczeń u alkoholika, a niedojrzałe jeszcze umiejętności radzenia sobie mogą początkowo zwiększać poczucie beznadziejności. Jest to szczególnie widoczne w okresie od roku do dwóch lat niepicia.

Analiza jakościowa pytań otwartych pozwoliła na odpowiedź, czym jest dla badanych nadzieja, jak również na zlokalizowanie jej źródeł. Okazuje się, iż badani pojmują nadzieję w sposób fenomenologiczny. Dla wielu nadzieja to po prostu nadzieja, lub też jest „czymś”. Niektórzy mylili to, czym jest dla nich nadzieja z jej źródłem. Wyodrębniłem kilka kategorii, przez pryzmat których badani spostrzegają i opisują nadzieję. Dla zdecydowanej większości nadzieja jest wiarą i siłą. Dwie główne kategorie opisowe pojawiały się w odpowiedziach badanych, opisywali oni nadzieję jako wiarę w Boga, w lepsze jutro, lub też jako siłę, która jest dla nich podporą w drodze do celów. Pojawiały się odpowiedzi charakteryzujące nadzieję jako motywację, oczekiwanie, czy też uczucie. Głównym źródłem nadziei jest właśnie Bóg, czy też przez niektórych opisywany jako Siła Wyższa. Równoległym źródłem jest rodzina przyjaciele, którzy swą postawą i wsparciem wzbudzają nadzieję wśród badanych.

Odpowiedzi wskazują, iż nadzieja zawiera pewne składowe elementy wspólne dla wszystkich. Jest przede wszystkim zakorzeniona w duchowej sferze człowieka i tam właśnie mieści się jej źródło. Owszem nadzieję można operacjonalizować za pomocą zmiennych psychologicznych odwołujących się do procesów intrapsychicznych, jak i interpesonalnych, to jednak nie można zapominać, iż pozostaje ona ciągle fenomenem duchowej sfery człowieka.

Nie jesteśmy jednak w stanie stwierdzić, czy poziom nadziei wpływa na długość utrzymywanej abstynencji, czy może specyfika procesu trzeźwienia wyznacza ramy nadziei w zależności od etapu trzeźwienia. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż alkoholicy jako grupa badawcza cechują się generalnie wysokim poziomem nadziei i pomimo niemożności wykazania czy nadzieja wpływa na długość abstynencji, niewykluczone jest, iż od jej poziomu w momencie rozpoczęcia terapii zależą dalsze jej efekty. Przemawia za tym fakt, iż w pierwszych miesiącach abstynencji nadzieja jest raczej uwarunkowana specyfiką danego etapu trzeźwienia i ulega znacznym wahaniom. Pomimo znacznego spadku w pierwszym miesiącu, jak i po roku czasu, utrzymuje się ona w tych właśnie kryzysowych momentach na niższym, ale jednak ciągle na wysokim poziomie. Możliwe zatem, że charakterystyczne dla procesu trzeźwienia momenty kryzysowe wpływają na obniżenie nadziei, to jednak wydaje się, że to właśnie dzięki niej alkoholik jest w stanie je przetrwać w trzeźwości. Stabilny bardzo wysoki poziom nadziei pozwala alkoholikowi na umiejętne radzenie sobie z trudnościami, jakie przynoszą im codzienne sytuacje życiowe.

tekst autorstwa mgr Roberta Modrzyńskiego
Centrum Terapii i Profilaktyki Uzależnień Wspólna Droga

BIBLIOGRAFIA
Bucholz W. M. (1990). Hope. Jama.
Cheavens J. (2000). Hope and Depression: Light through the Shadows. W: C.
R. Snyder (red.) Handbook of Hope. Theory, Measures, and Applications. San Diego, San Francisko, New York, Boston, London, Sydney, Tokyo: Academic Press.
Frank J. (1968). The role Hope in Psychoterapy. International Journal of Psychiatry No. 5.
Futyma F. (1994). Rola nadziei w rozwiązywaniu problemów życiowych.Prace psychologiczne nr 39.
Havel V. (1993). Never hope against hope. Esquire. Vol. 120, No. 4.
Helm F. L. (2004). Hope is Curative. Psychoanalitic psychology. Vol. 21, No. 4.
Menninger K. (1959). The academic lecture on hope. American Journal of psychiatry. No.109.
Niewiadomska I. (2004). Alkohol. Lublin, Gaudium.
Obayuwana A. (1982). Hope index scale: an instrument for the objective assessment of hope. J Nati Med Assoc. No. 74.
Reykowski J. (1975). Emocje i motywacja. W: T Tomaszewski (red.). Psychologia. Warszawa PWN.
Sęk H. (1993). Wybrane zagadnienia psychoprofilaktyki. W: H. Sęk (red.). Społeczna psychologia kliniczna. Warszawa, PWN.
Snyder C.R. (1998). Hope. W: Encyklopedia of Mental Health. Vol. 2.
Snyder C.R. (2002). False Hope. Journal of Clinical Psychology. 58(9); 1003–1022.
Snyder C. R., Ilardi S. S., Cheavens J. (2000). The role of hope in cognitive-behaviour therapies. Cognitive therapy and research. Vol. 24, No. 6; 747–762.
Webster’s New World Dictionary (1959)
Zavalloni R. (1999). Psychologia nadziei

alkoholizm jest chorobą

Alkoholizm jest chorobą, którą trzeba rozumieć.

alkoholizm u kobiet

Specyfika kobiecego alkoholizmu.
Strona alkoholiczki.

jak pomagać w chorobie alkoholowej

Jak pomagać alkoholikom. Rola rodziny.

KAŻDA DROGA ZACZYNA SIĘ OD PIERWSZEGO KROKU...

... już w połowie drogi zadziwią nas osiągnięte rezultaty. Poznamy nową wolność i nowe szczęście. Nie będziemy żałować przeszłości ani zatrzaskiwać za nią drzwi. Pojmiemy sens słów - Pogoda Ducha i zaznamy spokoju. Bez względu na to, jak nisko upadliśmy, dostrzeżemy, że i z naszego doświadczenia mogą skorzystać inni. Zniknie uczucie bezużyteczności i pokusa rozczulania się nad sobą. Bardziej niż sobą zainteresujemy się bliźnimi. Zniknie egoizm. Zmieni się cały nasz stosunek do życia. Opuści nas strach przed ludźmi i niepewnością materialną. Znajdziemy intuicyjnie sposób postępowania w sytuacjach, których dotąd nie umieliśmy rozwiązać. Nagle zaczniemy pojmować, ze Bóg czyni dla nas to, czego sami nie byliśmy w stanie dla siebie uczynić. Czy są to obietnice bez pokrycia? Sądzimy, że nie. Urzeczywistniają się czasem szybko, czasem wolniej, ale zawsze się materializują, jeśli nad nimi pracujemy.

Anonimowi Alkoholicy str.72

TENJARAS | Wypromuj również swoją stronę


Design downloaded from free website templates.