Opowieść lekarza specjalisty

Dr n. med. Bohdan Tadeusz Woronowicz - specjalista psychiatra i seksuolog oraz specjalista i superwizor psychoterapii uzależnień. W Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie kieruje Ośrodkiem Terapii Uzależnień. Problematyką uzależnień zajmuje się od ponad 30 lat. Jest autorem wielu prac naukowych, książek i publikacji dotyczących problematyki uzależnień. Gorący orędownik zdrowienia z alkoholizmu przy pomocy Programu 12 Kroków i wielki przyjaciel Wspólnoty Anonimowych Alkoholików. Pierwszy w Polsce powiernik klasy A (niealkoholik) w Radzie Powierników Służby Krajowej AA.

Wyznanie lekarza

fragmenty wypowiedzi z książki Anonimowi Alkoholicy wyd. Fundacja BSK AA w Polsce


Po raz kolejny poczułem się wyjątkowo uhonorowany, kiedy otrzymałem od Przyjaciół ze Wspólnoty AA propozycję umieszczenia w książce "Anonimowi Alkoholicy" swoich refleksji i przemyśleń na temat wieloletniej współpracy z AA.

... wśród terapeutów uzależnień spotkałem wiele osób, które zajęły się tym problemem, bo poradziły sobie z własnym alkoholizmem albo też dzięki terapii lub Al-Anon przestały cierpieć z powodu alkoholizmu kogoś bliskiego i w pewnym momencie poczuły potrzebę przekazania swoich doświadczeń.

...... zaproponowano mi część etatu w poradni odwykowej i można powiedzieć, że właściwie wtedy rozpoczęła się moja życiowa przygoda.

.....częściej dopuszczałem do siebie myśl, że alkoholizm jest prawdziwą chorobą. Wkrótce uświadomiłem sobie jak straszna to choroba i jak trudno jest pomóc alkoholikowi. Bardzo często męczyło mnie poczucie bezradności, bezsilności i beznadziejności. Na szczęście, co jakiś czas pojawiały się drobne powody do satysfakcji,

.... Moja przygoda z "prawdziwymi" Anonimowymi Alkoholikami rozpoczęła się dopiero w marcu 1980 roku, kiedy wraz z grupą swoich byłych i aktualnych pacjentów oraz z kolegami-terapeutami z Zespołu Leczenia Odwykowego (ZLO) w Instytucie Psychiatrii i Neurologii, którego od niedawna byłem szefem, wybrałem się na uroczyste obchody 25-lecia Poznańskiego Stowarzyszenia "Klub Abstynenta". Uroczystości odbywały się w sali NOT i tam właśnie, po raz pierwszy w życiu zobaczyłem ludzi, którzy zabierając głos przedstawiali się dodając do swojego imienia słowo "alkoholik". Zrobiło to wówczas na mnie ogromne wrażenie, bowiem natychmiast stanęły mi przed oczami liczne (i przykre dla mnie) sytuacje, z jakimi spotykałem się dość często podczas prowadzenia zajęć terapeutycznych ze swoimi pacjentami. Podczas tych zajęć, próbowałem wielokrotnie zachęcić ich, a nawet nakłonić do powiedzenia o sobie głośno, że są alkoholikami. Pacjenci jednak, zamiast wykorzystać okazję do "odczarowania" tego słowa, woleli obrzucać siebie stekiem najbardziej obraźliwych epitetów i robili wszystko, żeby nawet przypadkiem nie użyć, w stosunku do siebie, "strasznego" słowa alkoholik. Wielu pacjentom dawałem spokój widząc jak bardzo to jest dla nich trudne i z jak wielkimi emocjami wiąże się to zadanie. Niejednokrotnie obawiałem się nawet, że za chwilę któryś z nich dostanie zawału lub wylewu krwi do mózgu. Uczestnicząc w poznańskim spotkaniu i słuchając tych ludzi nie wiedziałem jeszcze, że biorę udział, po raz pierwszy w swoim życiu, w otwartym spotkaniu (mityngu) Wspólnoty Anonimowych Alkoholików, zaś przedstawianie się swoim imieniem z dodatkiem - alkoholik - jest podczas takich spotkań zachowaniem naturalnym i jak się później dowiedziałem ma swój ściśle określony cel. Dowiedziałem się wówczas, że podobne spotkania odbywają się w Poznaniu od kilku lat, że są tam już dwie grupy, a także że spotyka się grupa AA w Będzinie.

... Patrząc na to wydarzenie z perspektywy czasu podejrzewam, że wizyta w Poznaniu przygotowana została przez moją Siłę Wyższą po to, aby wesprzeć mnie na zawodowym "zakręcie". Przeżywałem wówczas bardzo trudne chwile. Byłem sfrustrowany kilkuletnią i niezbyt satysfakcjonującą mnie wówczas pracą z alkoholikami. Myślałem nawet o rezygnacji z tej pracy.

(...)Ponieważ od czasu mojego pierwszego mityngu AA minęło już prawie 25 lat sądzę, że mogę pokusić się o próbę krótkiego podsumowania swoich dotychczasowych doświadczeń z AA. Zacznę od tego, że nie mam pewności czy w dniu dzisiejszym nadal zajmowałbym się pomaganiem alkoholikom, gdyby nie moja przygoda z Wspólnotą.

...Wątpię czy byłbym w stanie zrozumieć, na czym polega istota alkoholizmu i jego leczenia gdyby nie to, że poświęciłem niezliczoną liczbę godzin na uczestniczenie w otwartych mityngach AA, a później zobaczyłem jak wyglądają mityngi AA, Al-Anon, Alateen i DDA w innych krajach oraz w jaki sposób Program Dwunastu Kroków jest wykorzystywany w pracy ośrodków zajmujących się profesjonalną terapią uzależnień. Zdobyte, podczas zagranicznych szkoleń, doświadczenia pozwoliły mi na pełniejsze wykorzystywanie w pracy zawodowej tego, co daje Program Dwunastu Kroków. Po powrocie ze swojej pierwszej wizyty w Stanach Zjednoczonych, w 1986 roku, zmieniłem program terapeutyczny oddziału wprowadzając do niego w znacznie szerszym niż wcześniej zakresie elementy modelu Minnesota opartego na filozofii AA.

...Dzięki AA utwierdziłem się w przekonaniu, że z tak poważną chorobą, jaką jest alkoholizm można sobie nie tylko poradzić, ale nawet, dzięki Programowi Dwunastu Kroków, pomóc pacjentowi wejść w nowe - trzeźwe - życie, inne jakościowo i dzięki temu znacznie bogatsze. Teraz wiem dobrze dlaczego pracuję z alkoholikami i bardzo często powtarzam moim kolegom - lekarzom, że jestem bardzo usatysfakcjonowany swoją pracą, bowiem udało mi się znaleźć taką dziedzinę, w której ja jako lekarz mogę pomóc mojemu pacjentowi w tym, aby stał się lepszy i zdrowszy niż był przed zachorowaniem. Jednocześnie staram się ich przekonać, że kontakty z Anonimowymi Alkoholikami poszerzają moją ofertę terapeutyczną, ponieważ w chwili, kiedy jako lekarz wyczerpię swoje możliwości, mogę przekazać pacjenta w ręce ogromnej siły, która pozwoli kontynuować mu rozpoczęte przeze mnie dzieło, dając wsparcie w powstrzymywaniu się od picia oraz pomagając osiągać kolejne etapy zdrowienia (trzeźwienia).

... Zastanawiam się czasami jak można pomóc terapeutom, którzy nie wiedzą lub nie chcą wiedzieć, że na długo przed ich zaistnieniem w lecznictwie odwykowym, miliony alkoholików na świecie wyzdrowiały dzięki Programowi Dwunastu Kroków. Na szczęście nauczyłem się od alkoholików "Modlitwy o Pogodę Ducha", która proponuje, aby z takimi postawami pogodzić się i spokojnie czekać. Wierzę także, że coraz więcej osób zajmujących się leczeniem uzależnienia od alkoholu zrozumie, że zalecanie pacjentom udziału w mityngach AA może być kontynuacją bądź wstępem do profesjonalnych oddziaływań, a nie odsyłaniem do konkurencyjnego programu, który zabierze im pacjentów. Jeśli nawet któryś z pacjentów zrezygnuje z pomocy profesjonalistów i wybierze AA to przecież najważniejsze jest to, aby alkoholik przestał pić i zdrowiał, natomiast mniej ważne jest gdzie i w jaki sposób będzie to robił. Mówię o tym z pełnym przekonaniem, bowiem od połowy lat 80. elementy Programu Dwunastu Kroków stanowią integralną część programu terapeutycznego w prowadzonym przeze mnie Ośrodku Terapii Uzależnień w Instytucie Psychiatrii i Neurologii, a terapeuci - uczestnicy AA są moimi bardzo bliskimi i zaufanymi współpracownikami. Bardzo wielu pacjentów, którzy ukończyli nasz program i w trakcie jego realizacji zrozumieli, na czym polega AA, korzysta dzisiaj wyłącznie z pomocy Wspólnoty, od lat nie pije i systematycznie poprawia jakość swojego życia.

Nie kryję się z tym, że swoją obecną wiedzę na temat alkoholizmu zawdzięczam w ogromnym stopniu tym wszystkim alkoholikom - moim cichym i skromnym profesorom, których zawsze z wielkim zainteresowaniem słucham podczas otwartych mityngów AA oraz przyjaciołom z AA, którzy w prywatnych kontaktach uczą mnie od wielu lat, jak należy rozumieć alkoholika. To Oni pozwolili mi także znaleźć sens mojej pracy oraz dali odpowiednie narzędzia do jej wykonywania. Za to i za wiele jeszcze innych dóbr jestem AA bardzo wdzięczny. Moja wdzięczność nie wynika wyłącznie z korzyści, jakie uzyskałem i uzyskuję na gruncie profesjonalnym. Nawet nie zauważyłem, kiedy kontakty z uczestnikami Wspólnoty oraz to wszystko, czego dowiadywałem się od trzeźwiejących alkoholików, zaczęło przenikać do mojego prywatnego życia. Okazało się na przykład, że Modlitwa o Pogodę Ducha pomaga mi w trudnych sytuacjach życiowych, zaś zrozumienie Pierwszego Kroku ułatwiło mi zaprzestanie palenia (po 25 latach) i wytrwanie w tym do dnia dzisiejszego, czyli przez kolejnych 18 lat, dzięki uznaniu swojej bezsilności wobec nikotyny i codziennemu planowaniu sobie kolejnych 24godzinnych okresów niepalenia. Muszę też przyznać, że dzięki Wspólnocie AA przeżyłem bardzo wiele miłych i wzruszających chwil. Poczułem się szczególnie wyróżniony, kiedy zaproszono mnie do wzięcia udziału w tworzeniu Fundacji Biuro Służby Krajowej, a później, kiedy zaproponowano mi, abym został powiernikiem - niealkoholikiem. Nie zapomnę też nigdy wzruszenia, jakie towarzyszyło mi w 2000 roku, podczas Konwencji w Minneapolis z okazji 65 lat AA, na którą zostałem zaproszony jako przyjaciel AA, kiedy to trzymając się za ręce z 50 czy 60 tysiącami uczestników, odmawialiśmy, każdy w swoim języku, Modlitwę o Pogodę Ducha.

..... jest jeszcze jeden osobisty powód, dla którego chętnie pracuję z alkoholikami. To ich pomysłowość oraz nieprzewidywalność, szczególnie na początku procesu zdrowienia. Codziennie, kiedy idę rano do pracy usiłuję zgadnąć, co też nowego "zmalowali" moi pacjenci i muszę przyznać, że rzadko kiedy mi się to udaje. Ciągle dzieje się coś nowego i myślę, że mój organizm potrzebuje chyba takiej właśnie stymulacji.

... Trzeźwość rozumiana jest w AA znacznie szerzej niż sama abstynencja, ponieważ obejmuje ona również zmieniony sposób myślenia, odczuwania siebie i innych, poprawę jakości życia oraz dojrzałe, a więc "trzeźwe" funkcjonowanie w życiu. Bardzo łatwo daje się zauważyć, że cele sformułowane w "Dwunastu Krokach" realizowane są przez poszczególnych członków grup w sposób indywidualny i często odmienny, a "Kroki" proponują jedynie kolejność przeprowadzania analizy własnych doświadczeń i dokonywania zmian.

Jako lekarz - specjalista psychiatra i specjalista terapii uzależnień mogę tylko dodać, że Program Dwunastu Kroków Anonimowych Alkoholików wyznacza, moim zdaniem, kierunek i etapy procesu zmiany, a przebieg tego procesu jest bardzo zbliżony do dynamiki procesu psychoterapii i podobnie jak ona, umożliwia usunięcie środkami psychologicznymi objawów choroby oraz uzyskanie korzystnych zmian w stanie zdrowia i w zachowaniu. O jego atrakcyjności decyduje przede wszystkim to, że udało się w nim połączyć kilka pozornie sprzecznych elementów takich jak:
    demokratyczny model organizacyjny z rytualnym przestrzeganiem programu

    akceptację bezsilności z silnym wymogiem aktywnej odpowiedzialności i zaangażowania w proces zmiany;

    nacisk na duchowość z odrzuceniem dogmatyzmu religijnego;

    podkreślenie znaczenia odwiecznych wartości (troskę o innych, wspólnotę, dawanie) z nowoczesną otwartością i akceptacją;

    model chorobowy, wykluczający wyzdrowienie ale jednocześnie obiecujący możliwość zapanowania nad nieuleczalną chorobą .
Obserwując historię rozwoju Wspólnoty AA w Stanach Zjednoczonych widać wyraźnie, że wprawdzie Wspólnota AA zgodnie z 10 Tradycją, nie zajmuje stanowiska wobec problemów spoza Wspólnoty..., jednak jej wpływ na życie publiczne okazał się istotny, ponieważ:
    dzięki rozpowszechnieniu idei AA -Amerykańskie Towarzystwo Medyczne przyznało alkoholizmowi status choroby

    przy realizacji programów terapeutycznych zatrudniani są powszechnie alkoholicy trzeźwiejący w oparciu o Wspólnotę AA,

    większość profesjonalnych programów terapeutycznych wykorzystuje Program Dwunastu Kroków, a swoim pacjentom zaleca udział w spotkaniach AA,

    medyczne programy szkolenia specjalistów uwzględniają znajomość Programu Dwunastu Kroków

    zatrzymani za jazdę pod wpływem alkoholu otrzymują sądowy nakaz uczestniczenia w spotkaniach AA.
Ponadto, Program Dwunastu Kroków, po dokonaniu drobnych adaptacji, znalazł szerokie zastosowanie w wielu innych grupach samopomocowych. Również w Polsce, Wspólnota Anonimowych Alkoholików przyczyniła się wydatnie do zmiany postaw społecznych wobec alkoholizmu i alkoholików oraz do zmiany oblicza lecznictwa odwykowego. Większość placówek terapii uzależnień, czasami bezwiednie, stosuje w swojej pracy elementy tzw. modelu Minnesota, który w podejściu do alkoholizmu i jego leczenia wykorzystuje filozofię AA. Z kolei zdrowiejący w oparciu o ten Program alkoholicy, po przejściu profesjonalnego szkolenia coraz częściej podejmują pracę w placówkach lecznictwa odwykowego w charakterze terapeutów uzależnień. Powstają też u nas kolejne wspólnoty, oparte o Program Dwunastu Kroków i oferujące pomoc w rozwiązywaniu różnych życiowych problemów.

Fakty te świadczą jednoznacznie o uniwersalności i popularności Programu Dwunastu Kroków, który powstał dzięki, jednemu z fenomenów XX wieku, jakim okazała się Wspólnota Anonimowych Alkoholików.

Kończąc chciałbym gorąco polecić książkę "Anonimowi Alkoholicy" zarówno cierpiącym jeszcze alkoholikom jak i lekarzom, psychologom i terapeutom uzależnień. Zawarte w niej treści są bowiem dowodem na to, że alkoholizm można zatrzymać, a alkoholikowi - skutecznie pomóc.

wysłuchaj całości
Dr n. med. Bohdan Tadeusz Woronowicz mówi o Anonimowych Alkoholikach
            

Bohdan Tadeusz Woronowicz
"Dorosłe Dziecko Anonimowych Alkoholików"
Warszawa, kwiecień 2004 r.


(zgodę na przedstawianie się w taki sposób
otrzymałem w 1994 roku w Krakowie,
od uczestników V Kongresu AA)



Dodaj komentarz od siebie

Jak poradzić sobie z uzależnieniem od alkoholu       Z 30-lecia ruchu Anonimowych Alkoholików w Polsce       Wspólnota Anonimowych Alkoholików w Polsce. Alkoholowe dno i co to znaczy trzeźwieć.

alkoholizm jest chorobą

Alkoholizm jest chorobą, którą trzeba rozumieć.

alkoholizm u kobiet

Specyfika kobiecego alkoholizmu.
Strona alkoholiczki.

jak pomagać w chorobie alkoholowej

Jak pomagać alkoholikom. Rola rodziny.

KAŻDA DROGA ZACZYNA SIĘ OD PIERWSZEGO KROKU...

... już w połowie drogi zadziwią nas osiągnięte rezultaty. Poznamy nową wolność i nowe szczęście. Nie będziemy żałować przeszłości ani zatrzaskiwać za nią drzwi. Pojmiemy sens słów - Pogoda Ducha i zaznamy spokoju. Bez względu na to, jak nisko upadliśmy, dostrzeżemy, że i z naszego doświadczenia mogą skorzystać inni. Zniknie uczucie bezużyteczności i pokusa rozczulania się nad sobą. Bardziej niż sobą zainteresujemy się bliźnimi. Zniknie egoizm. Zmieni się cały nasz stosunek do życia. Opuści nas strach przed ludźmi i niepewnością materialną. Znajdziemy intuicyjnie sposób postępowania w sytuacjach, których dotąd nie umieliśmy rozwiązać. Nagle zaczniemy pojmować, ze Bóg czyni dla nas to, czego sami nie byliśmy w stanie dla siebie uczynić. Czy są to obietnice bez pokrycia? Sądzimy, że nie. Urzeczywistniają się czasem szybko, czasem wolniej, ale zawsze się materializują, jeśli nad nimi pracujemy.

Anonimowi Alkoholicy str.72

TENJARAS | Wypromuj również swoją stronę


Design downloaded from free website templates.