ROZWAGA

Byłem już w takim stanie, że zrezygnowałem z życia. Wiedziałem, że jestem na siebie skazany, a byłem pierwszoligowym reprezentantem porażki. Przestałem wierzyć, że cokolwiek mi się jeszcze w życiu powiedzie...

Jeszcze dbałem, żeby nie być zbytnim obciążeniem dla otoczenia, zarabiałem żeby jak najmniej okradać, kłamać i naciągać innych, rodziców i znajomych. Jeszcze czasem udawałem człowieka, zadbałem o wygląd, żeby rodzina zobaczyła, że nie jest ze mną tak najgorzej. Ale każdy przyjazny głos i gest był z miejsca wyrzutem sumienia - bo wiedziałem ze zawiodę, chociaż nie chciałem.

Gdzieś w głębi czułem się innym, dobrym człowiekiem.

Ale piłem i nie było siły żeby przestać. W głowie powstawały mi teorie demonologiczne o opętaniu - przecież chciałem pójść w prawo, a poszedłem w lewo...

Nie rozumiałem co się dzieje...

Los zechciał, że na mojej drodze, nieżyciowej, pojawił się ośrodek odwykowy i tam dowiedziałem się prawdy. Usłyszałem ją i już nie musiałem konstruować sobie żadnej demonologii - to było chore, bo byłem chory!

Trudno mi było uwierzyć, że kiedy przestanę pić moje życie się odmieni, ale to był jedyny warunek, żebym odzyskał szansę na zdrowe życie. Pech chciał, że Bóg przywrócił mi rozsądne myślenie i co ciekawe - skorzystałem z tego i przestałem pić

Znalazłem tego dobrego człowieka, który przycupnął gdzieś w głębi mnie, odżyłem i zaznaję spokoju. Przestaję się siebie bać. Poznaję, że nie muszę zawieść drugiego człowieka, ani siebie samego. Radzę sobie w sytuacjach, które kiedyś mnie przerastały. Wiem co to pogoda ducha. Jestem wolny i szczęśliwy - każdego dnia i z każdym dniem coraz bardziej...




PIĘTNAŚCIE MYŚLI POD ROZWAGĘ , ALKOHOLIKOWI,
KTÓRY STOI WOBEC POTRZEBY WYPICIA ALKOHOLU




Najnieszczęśliwszą istotą na świecie jest chroniczny alkoholik, który ogromnie tęskni do radowania się życiem tak, jak radował się nim kiedyś, ale nie może już sobie wyobrazić życia bez alkoholu.
Trzeźwość jest absolutnie najważniejszą sprawą Twego życia. Możesz sobie wyobrazić, że ważniejsza jest:
Twoja praca, Twoje życie rodzinne lub wiele innych rzeczy.
Ale pomyśl: dopóki nie staniesz się i nie pozostaniesz trzeźwy, prawdopodobnie stracisz pracę, rodzinę lub nawet życie.
Z chwilą, gdy staniesz się szczerze przeświadczony o tym, że wszystko w Twoim życiu zależy od Twojej trzeźwości, bardzo powiększasz swoje szanse, aby stać się i pozostać trzeźwym.
Jeśli inne sprawy stawiasz na pierwszym miejscu, szanse swoje zmniejszasz.





1 Podtrzymuj w sobie przekonanie i staraj się pogodzić z faktem, że masz tylko jeden wybór: albo tragiczne w skutkach picie, albo życie i działanie bez jednego, nawet najmniejszego kieliszka alkoholu.


2 Zachowaj i podtrzymaj w sobie uczucie wielkiej radości że miałeś szczęście zrozumieć, iż jest z Tobą źle zanim stało się za późno.


3 Bądź przygotowany, że przez pewien okres czasu (może to być długi okres) będziesz doświadczał:


    a) świadomego, drażniącego głodu alkoholu,

    b) nagłego, nie przepartego pociągu do wypicia alkoholu zaraz, natychmiast,

    c) potrzeby nie alkoholu jako takiego, lecz jako środka ukojenia, jakiego doznawałeś kiedyś po wypiciu jednego lub dwóch kieliszków.


4 Pamiętaj, że czas, w którym nie pragniesz alkoholu, jest czasem odbudowania sił do tego, żeby nie pić wtedy, kiedy pragniesz.


5 Układaj i realizuj swój codzienny plan zajęć bez alkoholu, niezależnie od tego, co Cię w tym dniu spotyka i jak gwałtownie chwyci Cię, znana z przeszłości, potrzeba wypicia.


6 Nawet na jedna sekundę nie pozwól sobie na myśl: "Czy to nie szkoda, czy to nie zwykła niesprawiedliwość, że nie mogę wypić sobie, jak tzw. normalni ludzie?!"


7 Nie pozwalaj sobie ani na myślenie, ani na mówienie o jakiejkolwiek prawdziwej, czy wyimaginowanej przyjemności, którą kiedykolwiek dał Ci alkohol.


8 Nie dopuszczaj do siebie myśli, że jeden czy dwa kieliszki poprawią jakąś złą sytuację, albo uczynią ją łatwiejszą do zniesienia. Zastąp tę myśl inną: "Jeden kieliszek uczyni sytuację gorszą, bo jeden kieliszek oznacza cały ciąg picia" (jeśli nie od razu, to niedługo).


9 Staraj się nie uważać za przykrość faktu, że nie możesz pić alkoholu. Pomyśl o niewidomym, albo o ciężko upośledzonym - jak byliby szczęśliwi, gdyby ich problem mógł być rozwiązany samym tylko nie wypiciem jednego małego kieliszka alkoholu. Pomyśl z zadowoleniem o tym, jak mały i prosty jest zatem TWÓJ problem.


10 Ciesz się i zachwalaj innym wolność płynącą z trzeźwienia:


    a) jak dobrze jest być wolnym od wstydu, wyrzutów sumienia i samopotępiania,

    b) jak dobrze jest być wolnym od lęku przed skutkami opilstwa dopiero co zakończonego, albo przed pijaństwem, które nadejdzie i którego dawniej nigdy nie byłeś w stanie przewidzieć,

    c) jak dobrze być wolnym od tego wszystkiego, co ludzie myśleli albo szeptali o Tobie i od ich mieszanych uczuć litości i potępienia,

    d) jak dobrze być wolnym od lęku przed samym sobą!


11 Utrwalaj sobie w pamięci dodatnie skutki abstynencji, takie jak:


    a) zwykła zdolność do normalnego jedzenia i snu, do odczuwania przyjemności z tego, że się żyje, przyjemności, że wczoraj było się trzeźwym; zdolność zrozumienia jakim przywilejem jest to, że się jest trzeźwym dzisiaj,

    b) zdolność sprostania wszystkiemu, co życie może przynieść sprostania z wewnętrznym spokojem, z szacunkiem dla samego siebie, w poczuciu pełni posiadanych zdolności i umiejętności.


12 Utrwalaj w sobie skojarzenia pewnych pojęć:


    a) niech Ci się myśl o alkoholu kojarzy zawsze z pojęciem wielkiej nędzy, wstydu i udręki, jakich kiedykolwiek doznałeś,

    b) o alkoholu myśl zawsze jako o jedynej rzeczy, która może zburzyć Twoje na nowo odzyskane szczęście i zabrać Ci szacunek dla samego siebie
    i spokój ducha.


13 Podtrzymuj w sobie uczucie radości:


    a) że tak wiele możesz zyskać dla siebie za tak małą cenę,

    b) że masz możność zamienić pierwszy kieliszek alkoholu na całe to szczęście, jakie daje ci całkowita abstynencja,

    c) że istnieją Anonimowi Alkoholicy, a ty jeszcze we właściwym czasie
    trafiłeś pod ich opiekę,

    d) że jesteś tylko ofiarą choroby zwanej alkoholizmem, a nie degeneratem, łachmanem człowieka pozbawionego moralności lub wykolejeńcem
    z własnego wyboru,

    e) że jeżeli inni tego dokonali, Ty też z czasem dojdziesz do tego, że nie będziesz pragnął pić i nie wypijesz, wcale się już nad tym nie zastanawiając.


14 Szukaj sposobów, by przyjść z pomocą innym alkoholikom i pamiętaj, że pierwszą i najprostszą drogą pomocy innym jest własna trzeźwość.


15 Nie zapominaj, że gdy Ci ciężko na sercu, gdy Twoja odporność słabnie, a umysł jest zmęczony, wiele pokrzepienia znajdziesz w przeświadczeniu, że przy Tobie stoją i wspierają Cię Twoi przyjaciele: tysiące Anonimowych Alkoholików z całego świata.

Dodaj komentarz od siebie

alkoholizm jest chorobą

Alkoholizm jest chorobą, którą trzeba rozumieć.

alkoholizm u kobiet

Specyfika kobiecego alkoholizmu.
Strona alkoholiczki.

jak pomagać w chorobie alkoholowej

Jak pomagać alkoholikom. Rola rodziny.

KAŻDA DROGA ZACZYNA SIĘ OD PIERWSZEGO KROKU...

... już w połowie drogi zadziwią nas osiągnięte rezultaty. Poznamy nową wolność i nowe szczęście. Nie będziemy żałować przeszłości ani zatrzaskiwać za nią drzwi. Pojmiemy sens słów - Pogoda Ducha i zaznamy spokoju. Bez względu na to, jak nisko upadliśmy, dostrzeżemy, że i z naszego doświadczenia mogą skorzystać inni. Zniknie uczucie bezużyteczności i pokusa rozczulania się nad sobą. Bardziej niż sobą zainteresujemy się bliźnimi. Zniknie egoizm. Zmieni się cały nasz stosunek do życia. Opuści nas strach przed ludźmi i niepewnością materialną. Znajdziemy intuicyjnie sposób postępowania w sytuacjach, których dotąd nie umieliśmy rozwiązać. Nagle zaczniemy pojmować, ze Bóg czyni dla nas to, czego sami nie byliśmy w stanie dla siebie uczynić. Czy są to obietnice bez pokrycia? Sądzimy, że nie. Urzeczywistniają się czasem szybko, czasem wolniej, ale zawsze się materializują, jeśli nad nimi pracujemy.

Anonimowi Alkoholicy str.72

TENJARAS | Wypromuj również swoją stronę


Design downloaded from free website templates.